|
www.drowband.fora.pl Forum Poznańskiej Niezależnej Grupy Larpowej Drow Band
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Flumenignis
Duże, brzydkie i głośne coś
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 315
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 15:07, 04 Lip 2010 Temat postu: Wrażenia/podziękowania |
|
|
Cytat z forum mage'a:
Zacznę od podziękowań
Ekipie barbarzyńców - za wspaniałe stroje, makijaże i odgrywanie, za klimat w obozie i poza nim, za zebranie się w ekipę zdolną do porządnej bitki, ale jednocześnie przeczącą typowemu na Poznańskich Larpach stereotypowi barbarzyńców no i oczywiście za zdobycie i utrzymanie miasta mimo sporej przewagi liczebnej przeciwników!!
BUTY!!
- Oczko - świetnie odgrywana postać, strój i ten niepowtarzalny barbarzyński styl bycia. Za zjedzony język (a raczej języki), kradzież wina mszalnego i bycie doborowym przybocznym
- Seweryn - za okrzyk bojowy, który wziął się od Ciebie, bycie wspaniałym zwiadowcą, akcję - wino mszalne, latanie po chaszczach i dowodzenie oddziałem zaczepnym
- Ulf - bez Ciebie nie mielibyśmy namiotu, a Twój pancerz i tarcza przydały się w bitwach!
- Narestel - najlepszy łucznik na tym Larpie, samotna wieża strażnicza, świr i piroman w jednym
- Yash - za ganianie za wiewiórkami po drzewach za które otrzymał umiejętność - wspinanie się po murach , wielki miecz i zwyczajowe już w jego wydaniu - silentowanie
- Tercia - zdecydowanie najlepszy strój na Larpie, poza tym medyk, bez którego ciężko by było przeżyć
- Kasza - no, niemogliśmy rozpalić ogniska, więc role miała bardzo okrojona, ale kanapki robiła najlepsze
Miastowym
- Baka - za epickie buty/piekarnik do stóp, iście barbarzyńską szarże
- Big - za kłótnie, bycie naszym jeńcem-kadłubkiem próby ucieczki i kłótnie
- Kupcy - za pomoc w podbijaniu miasta, fajke pokoju, handel i niewolnika
- Ekipa "ze wschodu" - za wspaniałą zdradę - pieknie udało nam się zdobyć to miasto
- P. Porucznik - bardzo klimatyczny wyglad, całkiem dobre odgrywanie
- Koleżance w czarnej sukience, która do nas dołączyła - za zrobienie w jajo całej straży miejskiej i przyprowadzenie nam dwóch jeńców
- Nagash - za dzielna obronę swojego namiotu i nieprzekazanie straży wszystkich postanowień naszego "zawieszenia broni"
- kapłanki/Bum-bum'a - za elementy humorystyczne
- córki namirstnika - za zrzędzenie i marudzenie
- Gońcowi - za ciągłe odgrywanie i bieganie po terenie
Orgom
za to, że próbowaliście trzymać wszystko w kupie, mimo ewidentnych błędów wynikających z braku doświaczenia wielkie brawa ode mnie, szczególnie koledzy necro i ten w bialej szacie
Odnośnie samego Larpa - oceniam go na -4 troche brakowało organizacji zarówno przed Larpem jak i w czasie samej rozgrywki. Fajnie dobrana lokalizacja miasta, ale za to obozowisko brb trochę z dupy Ogólnie macie fajne pomysły, tylko nastepnym razem musicie wlożyć w nie więcej siły i pracy
Ja osobiście jestem bardzo zadowolony, bo w obozie barbarzyńców udało nam się utrzymać klimat, bawic się świetnie i odgrywać.
Plan opracowany na początku Larpa - najpierw pojamac do niewoli jak najwięcej członków straży, by potem po znalezieniu sojuszników "wewnątrz" zaatakować osłabione siły obrońców udał sie w 100%. Żal tylko, że kociołek pozostał pusty i 1,5kg mięska poszło do śmieci
Pozdrawiam i czekam na kolejną odsłonę
Flumen, Flumenignis
Ragnar Potępiony, Wódz Klanu Plugawego Odyńca
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Ulf
Lord Rzeźnik
Dołączył: 21 Wrz 2009
Posty: 93
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Z nienacka
|
Wysłany: Nie 15:21, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
|
Również dziękuję wszystkim za świetną zabawę. I tobie, Flumen, za wspaniałe, klimatyczne wodzowanie ;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kasza
Sacred Narcotic Lily of the Nile
Dołączył: 13 Lis 2009
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 20:11, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
|
Też dzięki wszystkim... ja mam nieco gorsze odczucia, ale to też dlatego, że poszłam na tego larpa ze złym nastawieniem, jeszcze w dzień imprezy zastanawiałam się czy w ogóle iść. Na upartego może i bym mogła walczyć ( w końcu tatuaż to nie choroba), ale gotować też nie miałam jak (zresztą ognisko w lesie?? ), więc czułam się nijako. W każdym razie miło wspominam futra, na których tak miło się siedziało
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Kasza dnia Nie 20:11, 04 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Snaf
Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: Pon 8:30, 05 Lip 2010 Temat postu: |
|
|
Też dzięki wam za wspólną zabawę. Barbarzyńcom jak i miastowym, MG, najemnikom ; No wszystkim! Było naprawdę fajnie, zabawnie i klimatycznie. W mojej frakcji, lepiej nie znałem nikogo, ale super się dogadaliśmy. Dzięki za wszystkie akcje, takie jak atak na miasto, obrona miasta, czy zbieranie jeńców. Larp był naprawdę udany.
P.S.
BUUUTYYY!
Pozdrawia
Otulinowiec Snaf
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Spears
Jedi Master
Dołączył: 17 Maj 2009
Posty: 403
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Śro 8:59, 07 Lip 2010 Temat postu: |
|
|
Cytat: |
Opinie są różne ale mi larp się podobał. Odgrywanie kupca było przyjemne i nie mogę narzekać na brak zajęć. W każdym miejscu można było znaleźć coś do roboty, questów było sporo. Straż miejska spełniała swoją rolę i strażnicy dzielnie znosili napór barbarzyńców oraz zaczepki przemądrzałego kupca. Chociaż kilku bardzo chciało położyć łapy na ukrytym skarbie tego kupca. Taczka która wziąłem z domu przydała się nie tylko do pchania ekwipunku. Z każdym graczem dało się pogadać o sprawach istotnych i błahych. Zdziwiły mnie pułapki rozciągnięte w obozie barbarzyńców. Trochę ludzi w nie weszło w tym i moi podwładni. Jednak fajką pokoju pozwoliła mi zjednać ze sobą barbów co zaowocowało bardzo korzystnym układem w podziale miasta, w tym monopolem na handel. Aspekt bitewny był trochę niedopracowany co widać było na sam koniec larpa. W sumie niepotrzebnie nosiłem większość czasu kolczugę bo i tak nikt kupca nie napadł. Żałuje że nie napisałem historii postaci za co przepraszam organizatorów. Przynajmniej mojej postaci udało się uciec z łap wrednego poborcy podatkowego i niezapłacić podatków za rok bierzący
Larpa oceniam na 4+.
Podziękowania dla:
-organizatorów za pomysły, chęci i końcowy efekt
-Straży miejskiej za dzielną obronę miasta
-Barbarzyńcom za korzystną współprace
-Miastowym za klimat
-Nagashowi i Bace za dziwaczne i bardzo klimatyczne rozmowy
-Moim 3 pomagierom za wsparcie w pchaniu taczki
-Osobą które nie kojarzę z ksywki: Mag, jego uczeń i medyk. Za ciekawą rozmowę o opuszczonym obozie. |
Tyle ode mnie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Terpsychora!
Arrogant Cat
Dołączył: 09 Lut 2010
Posty: 442
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: się biorą dzieci?
|
Wysłany: Wto 10:25, 13 Lip 2010 Temat postu: |
|
|
Spóźnione ale szczere.
No i nasze obawy, że larp będzie naprawdę słaby się nie spełniły.
Co prawda sądzę, że to barbarzyńcy bawili się dobrze, reszta już niekoniecznie. Chyba napędzaliśmy się sami.
Osobiście współczuje tym, którzy trafili do niewoli -> mieli nudnego larpa.
Pozytywy:
- bardzo się ciesze, że DB stawiło się tak licznie i wszyscy mieli naprawdę klimatyczne stroje,
- nie dostaliśmy po tyłku jak ostatnim razem,
- fajnie, że ktoś spoza DB też miał ochotę się do nas dołączyć jako barbarzyńca,
- miasto niby proste ale dobrze usytuowane i całkiem ok wyglądało wszystko,
- brak questów typu: wyrżnij połowę swojej drużyny,
- proste zasady typu: tam gdzie jest tarcza tam ona chroni, a nie, że tarcza chroni tylko jak trzymasz ja w lewej dłoni a palec serdeczny masz zgięty pod katem 70 stopni, umiesz włazić po murach - to masz taką umiejętność. Proste i smaczne,
- bardzo udane wodzowanie Flu, zadania porozdzielane jak należy, każdy miał jakąś fuchę i nie czuł się pominięty (może oprócz Kaszy ale to był bardziej jej wybór ). Dałeś nam tyle dyscypliny i tyle swobody ile potrzeba. Nie ograniczałeś naszych inwencji ale potrafiłeś twardo trzymać w razie potrzeby, a nawet ryknąć, żeby przywołać kogoś do porządku. Dzik wymiata, szkoda, że był rzadko zakładany. No i co byśmy zrobili bez Twoich skór. Wykończenie miasta poprzez wyłapanie ludzi - doskonały pomysł. Aaaaaa i danie córki namiestnika za żonę Snagi aaaaaaaaaaaaaaaaaa! Genialne! Szkoda, w ogóle, że nie było innych frakcji, żeby móc zawrzeć przymierze z nimi poprzez małżeństwo. Fajny motyw by był.
- Baka, Twój strój był świetny *____* Buty są sexy!!
- Oczko Twoja aktywność na Kronikach była chyba największa, mam wrażenie, że się sklonowałeś i byłeś w kilku miejscach naraz x_x Byłeś w swoim żywiole, to było widać,
- Yash barbarzyńska wiewiórko, w zasadzie mało Cię widziałam ale strój jak zwykle na wysokim poziomie. Jesteś nieoceniony gekonie.
- Nerestel, ogromne zaangażowanie, świetny fortel ze strzelaniem do oblężających z okna,
- Seweryn *___________* barbarzyńca z natury...
- Spearsa widziałam raz czy dwa ale fajka wodna i wóz kupiecki (pomimo, że nieużywany) były trafionymi pomysłami,
- Ulf -> nasz inżynier, co byśmy bez ciebie uczynili?
- Kasza, nikt tak nie smaruje kanapek pasztetem jak Ty, dbałaś o mnie kiedy zapomniałam, ze powinnam odpocząć i coś zjeść. Próbowałam cię trochę angażować w szamańskie rytuały, chociaż było to tylko przynieś kociołek i nalej do niego alkoholu. Dzięki!
- dziękuje wszystkim, którzy wzięli udział w przedwojennym złożeniu ofiary, zadbaliście o klimat. To było coś! Smacznej krwi!
- nie wszędzie mogłam być i nie byłam delegowana do grup wypadowych, czego bardzo żałuję ale wiem, że było parę naprawdę epickich akcji, w których wszyscy się wykazali.
Minusy:
- chleb z pasztetem,
- komary,
- słaby poziom fabuły, questów, pomysłowości, kart postaci,
- wysokość składki,
- kurtyzany mało się wdzięczyły,
- brakowało mi innych frakcji, żeby nie było my vs. reszta świata,
- szkolenie szamańskie też nie najlepsze, mało oryginalnych czarów i brak czegoś poza leczeniem i neutralizacja trucizny,
- akcja z katapultą i kombinowanie jak nas nieuczciwie pokonać ,
- temperatura,
- wódz miał swoje wpadki ale po rozmowie z wodzem, przekonał mnie, że osądziłam go niesprawiedliwie.
- nieznajomy -> cóż na larpach trzeba chyba czegoś więcej niż chodzenie za kimś i powtarzanie jego słów tyle, że orczym tonem (mówię o szkoleniu szamańskim). To nic osobistego, po prostu popraw swoją inwencję na następnej odsłonie.
- bije się w pierś za cały offtop, który uczyniłam i za to, ze na drugiej części larpa już nie szło ze mnie nic wykrzesać i byłam naburmuszona. Siedzenie w mieście na straży było nudne jak cholercia. Do teraz jest czuje niesmak za moje wpadki i na następnym larpie się poprawię. No i nie napisałam historii postaci. A fe! Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie bardzo żałuję. Edit//Przyznaję się jeszcze do jednego, że nie traktowałam wodza jak wodza. Ogromne uchybienie z mojej strony za co biję się w pierś. Sama nie zwróciłabym na to uwagi. Kwestionowałam polecenia i kręciłam nosem na zadania. Kolejna rzecz do poprawy -> nie przenosić spraw prywatnych na teren larpa.
Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam. Nie to było moim zamiarem, to tylko moje spostrzeżenia, mogą się nie pokrywać z rzeczywistością.
Do następnej odsłony!
Pozdrav,
Terpsychora!
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Terpsychora! dnia Wto 12:19, 13 Lip 2010, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|